Mateusz mówi o czymś bardzo prostym, a jednocześnie bardzo głębokim. O tym, że największa praca, jaką mamy do wykonania, nie jest na zewnątrz, tylko w środku. Że nie chodzi o walkę z emocjami, z ciałem, z myślami, tylko o zrozumienie ich i danie im spokoju.

On pokazuje, że nasze ciało i serce są niesamowicie inteligentne. Że każdy lęk, napięcie, ból czy zamknięcie nie bierze się „znikąd”, tylko jest odpowiedzią na to, jak traktujemy siebie – często bardzo surowo, bardzo w głowie, bez czułości. I że kiedy przestajemy walczyć, a zaczynamy być uczciwi wobec tego, co czujemy, coś się w nas naturalnie prostuje.

Mateusz często powtarza, że nie ma „złej energii”. Że to, co uznajemy za złe, to zazwyczaj nasze własne niezrozumienie i odrzucenie siebie. Kiedy zamykamy się na świat, na ludzi, na przestrzeń, to tak naprawdę zamykamy się na własne serce. A serce nie jest stworzone do zamykania – ono jest stworzone do dawania.

To, co mnie w tym najbardziej porusza, to podejście do bezwarunkowości. Nie musisz nikogo przekonywać, nie musisz nic udowadniać, nie musisz mieć racji. Wystarczy, że będziesz dla siebie uczciwy i łagodny. Że zamiast pytać „dlaczego tak jest?”, zaczniesz pytać „jak mogę być teraz bardziej w pokoju?”.

Kiedy idziesz za sercem, a nie za lękiem czy nawykiem myślenia, wiele dylematów po prostu znika. Bo serce widzi szerzej niż umysł. Umysł chce kontroli, serce chce harmonii.

Dla mnie to jest zaproszenie do bardzo prostej zmiany perspektywy: mniej oceniania, mniej walki, więcej obecności i dawania. I co ciekawe – im bardziej jesteś dobry dla siebie, tym świat zaczyna odpowiadać spokojem. Nie dlatego, że świat się zmienia, tylko dlatego, że ty przestajesz siebie ranić.

Jeśli miałabym to streścić jednym zdaniem, powiedziałabym: Mateusz uczy, jak przestać uciekać przed sobą i zacząć naprawdę oddychać – sercem, nie głową.

Sacrum.tv
Kosciolnaturalny.pl
YouTube.com/@RadioNaturaOnline
Grupapokoju.org

https://kosciolnaturalny.pl/

Ilość wejść: 45