Ten wykład Mateusza Kurnickiego jest przede wszystkim próbą pokazania człowiekowi, że emocja sama w sobie nie jest problemem. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy człowiek walczy z własnym odczuwaniem, ocenia siebie i kieruje swoje myśli przeciwko sobie. Cały materiał prowadzi do jednego głównego zrozumienia: emocja jest informacją płynącą z pola człowieka, a nie wrogiem, którego trzeba zniszczyć.
Ciało człowieka nie jest tylko fizycznym organizmem, ale strukturą pól magnetyczno-grawitacyjnych, która cały czas reaguje na nasze myśli, intencje i sposób postrzegania siebie. Emocja jest więc ruchem pól wewnątrz człowieka. Jeśli pojawia się złość, smutek, lęk czy napięcie, to nie oznacza, że człowiek jest „zły”. Oznacza jedynie, że w jego polu pojawił się określony ruch energii i organizm próbuje coś pokazać.
Najważniejszym elementem całego wykładu jest sposób myślenia o emocji. Emocja nie staje się negatywna automatycznie. To nasze podejście do niej nadaje jej ciężar. Jeżeli człowiek zaczyna myśleć: „nie powinienem tego czuć”, „jestem słaby”, „muszę to wyrzucić”, wtedy emocja zaczyna się zagęszczać i tworzyć coraz większe rozedrganie pola. Człowiek zamiast płynąć po powierzchni własnych uczuć, zaczyna tonąć pod nimi. Mateusz porównuje to do pływania po wodzie i nurkowania bez powietrza – sama woda nie jest problemem, problemem jest sposób, w jaki człowiek w nią wchodzi.
W wykładzie bardzo mocno wybrzmiewa temat myśli. Są one jedną z niewielu rzeczy, którymi człowiek naprawdę może kierować. To oznacza, że człowiek nie musi kontrolować emocji siłą. Powinien raczej nauczyć się obserwować swoje myśli i zobaczyć, w jaki sposób karmią daną emocję. Kiedy emocja pojawia się w organizmie, umysł bardzo często zaczyna budować wokół niej historię: osądy, pretensje, lęki, poczucie winy. To właśnie wtedy pole emocjonalne staje się cięższe i bardziej chaotyczne.
Człowiek nie powinien podejmować gwałtownych działań w silnym stanie emocjonalnym. Gdy pole jest rozedrgane, wtedy łatwo może zrobić sobie krzywdę – fizycznie albo emocjonalnie. W materiale pojawia się przykład ludzi, którzy pod wpływem negatywnego stanu częściej się kaleczą, parzą czy działają chaotycznie. Wynika to z tego, że emocjonalna część organizmu traci wtedy stabilność.
Cały wykład prowadzi do bardzo ważnego wniosku: człowiek powinien nauczyć się siedzieć ze swoją emocją zamiast od niej uciekać. Mateusz opowiada, że sam spędzał długie godziny obserwując swoje własne negatywne myśli i emocje. Nie próbował ich zagłuszać, tylko je rozumieć. To jest według niego prawdziwa praca nad sobą – nie walka, lecz poznawanie własnego pola.
W szerszym kontekście jego nauk emocje są związane z całym organizmem człowieka. W innych wykładach wyjaśnia, że ciało jest strukturą GANS, czyli strukturą pól w stanie materii, cieczy i gazu. Krew, hormony, gruczoły i układ nerwowy mają swoje odpowiedniki emocjonalne i duchowe. Emocje są więc obecne nie tylko „w psychice”, ale w całej fizyczności człowieka.
Mateusz często pokazuje, że dusza człowieka i dusza fizyczności współpracują ze sobą jak proton i elektron. Gdy człowiek zaczyna walczyć z własnym odczuwaniem, tworzy konflikt pomiędzy tymi częściami siebie. Organizm wtedy traci harmonię. Natomiast kiedy człowiek pozwala sobie poczuć emocję bez oceniania, pole zaczyna się uspokajać i wracać do równowagi.
Ważną częścią wykładu jest także zrozumienie, że emocje nie są przeszkodą w rozwoju duchowym. Wręcz przeciwnie – są drogą do poznania siebie. Emocja pokazuje, gdzie człowiek nie akceptuje siebie, gdzie nosi lęk, napięcie albo niezrozumienie. Dlatego Mateusz zachęca, aby nie tłumić emocji, nie „zabijać” ich, ale wejść z nimi w kontakt i nauczyć się je czuć świadomie.
Podsumowując cały wykład najprościej można powiedzieć tak:
- emocja nie jest problemem,
- problemem jest walka człowieka z własną emocją,
- myśli kierunkują siłę emocji,
- ciało reaguje na stan pola emocjonalnego,
- zrozumienie siebie uspokaja pole,
- prawdziwa praca nad sobą polega na obserwacji i odczuwaniu,
- człowiek odzyskuje równowagę wtedy, gdy przestaje odrzucać własne odczucia.
Cały materiał jest zaproszeniem do tego, aby spojrzeć na siebie nie jak na „uszkodzony organizm”, ale jak na żywą strukturę pól, która próbuje nauczyć się harmonii między emocją, fizycznością i duszą.
Ze naukami, można zapoznać się podczas nauk organizowanych przez Kościół Naturalny,
również spotkań takich jak ten festiwal (patrz na stronie, na kolejne spotkania: www.festiwal.org )
sacrum.tv
RadioNatura
kosciolnaturalny.pl
Ilość wejść: 0






Najnowsze komentarze