Czy naprawdę wszystko, co robimy, musi być dokładnie takie, jak sobie zaplanowaliśmy?
W tym wykładzie Mateusz Kurnicki pokazuje zupełnie inne spojrzenie na działanie człowieka. Zamiast nieustannie kontrolować każdy szczegół i walczyć o to, żeby świat odpowiadał naszym wyobrażeniom, zachęca do zaufania głębszej inteligencji – Duszy Fizyczności.
Człowiek może wybrać kierunek, może wysłać intencję, ale nie musi kontrolować całego procesu. To właśnie w chwili, gdy pojawia się pokora i gotowość do oddania tego, co stworzyliśmy, zaczyna działać coś większego od naszego umysłu.
Mateusz tłumaczy, że często cierpimy nie dlatego, że życie idzie w złą stronę, ale dlatego, że za wszelką cenę chcemy, aby wszystko nosiło nasz podpis. Chcemy mieć rację. Chcemy kontrolować rezultat. Chcemy, żeby efekt był dokładnie taki, jaki wymyślił umysł.
Tymczasem Dusza Fizyczności potrafi wzbogacić to, co wysyłamy. Może dodać do naszej intencji coś, czego sami nie bylibyśmy w stanie przewidzieć. Warunkiem jest jednak odpowiedni poziom pokory i zgoda na to, że końcowy rezultat nie musi być taki sam, jak nasz początkowy plan.
W wykładzie pojawiają się cztery bardzo proste, ale głębokie zasady:
• wysyłam i pozwalam się temu nasycić,
• uznaję wyższość Duszy Fizyczności,
• wybieram odpowiedni poziom pokory,
• nie tworzę planów – jestem wykonawcą.
To nie jest zachęta do bierności. Wręcz przeciwnie. To zaproszenie do działania bez nadmiernej kontroli, bez ciągłego napięcia i bez potrzeby udowadniania, że tylko nasze rozwiązanie jest właściwe.
Być może największym pytaniem, jakie stawia ten wykład, jest:
Czy jesteś w stanie oddać to, co tworzysz, dla większego dobra – nawet jeśli końcowy efekt będzie inny, niż sobie wyobrażałeś?
To materiał o pokorze, zaufaniu i współpracy z własną Duszą Fizyczności. O tym, że czasami największa siła pojawia się nie wtedy, gdy wszystko kontrolujemy, lecz wtedy, gdy pozwalamy życiu zrobić z naszą intencją coś jeszcze piękniejszego.
Ilość wejść: 1






Najnowsze komentarze