Spróbujmy rozdzielić myśli od rzeczywistego odczucia.
Punktem wyjścia jest zauważenie, że kiedy pojawia się trudna lub negatywna myśl, człowiek bardzo szybko zaczyna ją interpretować.
Umysł tworzy wokół niej historię: dlaczego tak się czuję, kto jest temu winny, co wydarzyło się wcześniej, co to oznacza.
W ten sposób zamiast dotrzeć do informacji płynącej z emocji czy ciała, zaczynamy żyć własną interpretacją tej informacji.
Proponowana praktyka jest odwrotna.
Kiedy pojawia się myśl — szczególnie taka, która wywołuje niepokój, napięcie czy inną trudną reakcję — nie należy z nią walczyć ani jej krytykować, ale również nie należy jej dalej nakręcać.
Trzeba ją zauważyć i zatrzymać się.
Zamiast pytać:
„Dlaczego tak myślę?”
„Co się wydarzyło?”
„Kto to spowodował?”
spróbować skierować uwagę głębiej:
Co ja naprawdę teraz czuję?
Gdzie czuję to w swoim ciele?
Jaką to ma siłę?
Jaką dynamikę?
Jaką moc?
Jaką prędkość?
Bardzo ważnym elementem tej pracy jest więc pozostawienie historii.
Nawet jeżeli znamy wydarzenie, które mogło zapoczątkować dany stan — konflikt, wypadek, traumatyczne doświadczenie — na chwilę odkładamy jego intelektualną interpretację i kierujemy uwagę na to, co pozostało w nas teraz.
W perspektywie tej nauki myśl może być więc potraktowana nie jako prawda o nas, ale jako sygnał prowadzący do głębszej warstwy emocjonalności.
Propozycja tygodniowej praktyki:
obserwuj własne myśli, nie oceniaj ich, nie prowadzi z nimi wewnętrznych rozmów, a kiedy któraś szczególnie Cię poruszy — zatrzymaj się i poczuj to, co znajduje się pod nią.
Kontakt do Violi:
kapsulabalansujaca.org
Ilość wejść: 0






Najnowsze komentarze